wtorek, 24 września 2019

Awanturka, czyli pasta rybna

Awanturka, jaką pamiętam to pasta rodem z PRL-u, kiedy z powodu braków w zaopatrzeniu rosła ludzka kreatywność. Powstawały wtedy takie proste, a zarazem smaczne przysmaki, jak wspomniana awanturka. Nazwa cokolwiek myląca, gdyż podobno miała wywoływać zaburzenia żołądkowe. Dla niektórych osób ryba i ser nie komponują się ze sobą, kłócą się, stąd awanturka.

awanturka

Wracając do samej pasty to jej podstawę stanowi ser oraz ryba. Ser to najczęściej twaróg, ale można też użyć bryndzy. Co do ryby, to tradycyjnie był to wędzony pikling lub makrela, ale można wykorzystać też ryby z puszki (sardynki, szprotki, tuńczyk) w oleju, rzadziej w pomidorach.
Przyprawy dodawało się według uznania, jednak niezbędne minimum to sól i czarny pieprz. Smaku awanturce doda musztarda, ketchup, chrzan lub szczypta ostrej papryki. Prawda, że prościej się nie da? Awanturka może stać się świetnym urozmaiceniem na stole, dlatego uważam, że należy przytoczyć ten zapomniany już przepis.



Składniki:
  • 500 g twarogu
  • 250 g wędzonej makreli
  • 1 cebula
  • Sól
  • Pieprz
  • Olej (ewentualnie majonez)


Twaróg rozdrabniamy widelcem w dużej misce. Cebulę obieramy i drobno kroimy. Rybę obieramy z mięsa, uważnie oddzielając ości. Do sera dodajemy cebulę, delikatnie solimy. Następnie dodajemy rozdrobniona rybę i wszystko dokładnie mieszamy. Gdyby masa była za sucha, dodajemy oleju (ilość według uznania) lub majonezu. Na koniec przyprawiamy świeżo zmielonym, czarnym pieprzem i ponownie mieszamy.
Dodatkowo można wzbogacić pastę dodatkiem posiekanej zieleniny. Klasycznie podawana z pieczywem oraz konserwowanym lub kiszonym ogórkiem. Jednak w ramach dodatków sprawdzi się również papryka marynowana, grzybki w occie lub domowe pikle.

 
 
 
 

Smacznego!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza