piątek, 6 marca 2020

Tort Pawłowa alias Pavlova

Tort Pawłowa to klasyczny i elegancki deser, który możesz podać o każdej porze roku i na każdą okazję. Składa się on z bezy, kruchej na zewnątrz i miękkiej w środku, z bitej śmietany i owoców.

tort Pawłowa

Owoce możesz dać dowolne, chociaż najładniej wyglądają jagodowe. Zimą, tak jak teraz możesz użyć owoców mrożonych. Latem najlepsze będą świeże truskawki, maliny czy poziomki. Dla koloru
warto dodać owoc kiwi. Jednak bez względu na to, jakie dodamy owoce, ciasto to będzie zawsze smakowało wyśmienicie.


Pochodzenie toru Pawłowa


Tort Pawłowa pochodzi z Australii lub z Nowej Zelandii, gdzie jest bardzo popularny i przygotowywany na Boże Narodzenie, które przypada na tamtejsze lato. Oba kraje spierają się o to, który z nich jest ojczyzną deseru. Zgodni pozostają jedynie w sprawie nazwy słynnego deseru. Torcik ten został nazwany na cześć rosyjskiej baleriny Anny Matveievny Pavlovej.
Historia powstania tortu nie jest jednoznaczna. Według jednej z wersji primadonna Pawłowa podczas tournée po Australii zapragnęła spróbować czegoś słodkiego i lekkiego. Wówczas to szef kuchni hotelu w Perth Herbert (Bert) Sachse, stworzył na jej cześć tort bezowy z bitą śmietaną i świeżymi owocami. Było to w roku 1931.

Według innej wersji tort został stworzony wcześniej w Nowej Zelandii, gdzie baletnica przebywała w 1926 roku, na gościnnych występach w Wellington. Aby podkreślić swoje autorstwo nowozelandzka Pawłowa zawsze zawiera w sobie owoce tego kraju, czyli kiwi.

Według badań przeprowadzonych w ostatnich latach wynika, że podobny przepis powstał na długo przed 1926 rokiem w Niemczech, Ameryce i w Wielkiej Brytanii. Obecnie istnieje ponad 150 zarejestrowanych certyfikatów słynnego deseru. Jednak nie o pochodzenie tutaj chodzi, lecz o smak, a tym możemy się rozkoszować, bez wnikania w historię deseru.
Poniżej przepis na klasyczny tort Pawłowa. Życzę powodzenia i smacznego.


Składniki bezy:

  • 6 białek
  • 300 g drobnego cukru
  • 3 łyżeczki skrobi kukurydzianej
  • 1 łyżeczka octu winnego

Do przybrania:

  • 500 ml śmietanki kremówki
  • 1 szklanka owoców sezonowych (u mnie jagody, truskawki, kiwi)
  • 2-3 łyżki cukru (opcjonalnie)



Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni. Przygotowujemy płaską blaszkę, którą wykładamy papierem do pieczenia. Możemy narysować na nim okrąg, który stanie się wzorem dla bezy, ja tego nie zrobiłam.
Przygotowujemy składniki. Jajka powinny mieć temperaturę pokojową, a miska, w której będziemy ubijać białka, powinna być sucha. Białka ubijamy do momentu utworzenia się sztywnej piany. Do piany dodajemy stopniowo po łyżce cukru. Po dodaniu całej porcji cukru zwiększamy obroty na najwyższe i miksujemy przez 2 minuty. Piana powinna być gęsta, lśniąca i sztywna. Do piany dodajemy przesianą skrobię kukurydzianą oraz wlewamy ocet. Dodatek octu zmienia właściwości chemiczne białka i jest niezbędny w uzyskaniu właściwego tortu bezowego. Miksujemy chwile na najniższych obrotach lub delikatnie ręcznie trzepaczką.




Masę wykładamy na papier do pieczenia, tak by tworzyła torcik, po czym wyrównujemy wierzch i boki.


Temperaturę piekarnika obniżamy do 150 stopni. Wkładamy do niej pianę, na środkową półkę i pieczemy przez 75 minut, przy uchylonych drzwiczkach. Beza pieczona w ten sposób ma chrupiącą skórkę, a w środku będzie miała miękką, wilgotną piankę.


Gdy beza jest już upieczona, wyłączamy piekarnik i pozwalamy jej wystygnąć wewnątrz. Następnie ostudzoną wyciągamy i przygotowujemy bitą śmietanę. Ubijamy ją początkowo na małych obrotach, a gdy zwiększy swoją objętość, zwiększamy obroty i ubijamy, aż będzie sztywna i puszysta. Pod koniec ubijania możemy dodać do niej 2-3 łyżki cukru i ubijamy na najwyższych obrotach.


Bezę w wierzchu smarujemy ubitą śmietaną i przybieramy owocami. Podajemy od razu.
Możemy również przygotować bezę wcześniej, a śmietanę i owoce nałożyć bezpośrednio przed podaniem.



Powodzenia i smacznego!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza